Tusk, Świderek, Facebook. Googlowe hasła lutego.

Posted on 2010/01/15

4


Od ostetniego wpisu minęło ponad 100 dni, wiec bije się w pierś i wracam do pisania.
A wydarzyło się sporo. Branża reklamowa oglosila, ze w internecie sprzedaż reklam wzrosła. Co prawda głownie w reklamie opartej o search, ale zawsze to wzrost. Odslonowcy niech żałują, ze nie poszli lepszą drogą.
Steve Jobs pokazał iPada, który przez wszystkowiedzacych „fachowców” został spisany na straty. Parafrazując Marka Twaina – pogłoski o rychlej śmierci tego urządzenia z powodu niskiej funkcjonalności są przesadzone, a na pewno przedwczesne. Tak było i z iPhonem pierwszej i drugiej genaracji, a dziś… ówcześni niedowiarkowie (wśród nich i ja) mogą tylko zgrzytać zębami ze złości.
Premier mojego kraju postanowił przygotować się na wypadek, gdyby krytyka polityczna w internecie zagroziła zwycięstwu wyborczemu i szykuje się do wprowadzenia cenzury łączącej cechy prewencyjne z represyjnymi. Słyszałem dowcip: co trzeba będzie zrobić, gdy Tusk ocenzuruje internet? Oddać babci dowód przy najbliższych wyborach. Zaprawdę, dziwną linię ma nasza partia… o, pardon, nasza władza. Przy okazji gestorzy majątkowych praw autorskich zacierają ręce, bo od blokowania hazardu i pedofilii jest jedynie mały krok do usunięcia instytucji dozwolonego użytku w odniesieniu do utworów muzycznych i filmowych.
Fotka spada, Facebook rośnie, Nasza-Klasa trzyma się mocno. Grono nie umarło, GoldenLine nie zawojowało rynku. Do tego portale trzymają się mocno, choć jeden z nich pewnie wkrótce zmieni właściciela.
Dziś Infor z Axelem Springerem zwolnili Świderka, czegobpowodem podobno nie była dziennikarska krytyka jednego z dużych reklamodawców. Świderek pracę znajdzie bez trudu, ale niesmak pozostanie na dłużej.
I tak wygląda nasz mały internetowy światek na początku lutego 2010.

Reklamy